Let’s not be serious!

Czyli idę za Zwierzem, który idzie za Myszą. Prawie jak Incepcja, prawda?

Po  poprzednim wpisie zastanawiałam się co ja mogę napisać. Mam jeden plan, ale wymaga on ode mnie poświęcenia co najmniej czterech godzin na samo skompletowanie materiału, co przy okolicznościach sesyjnych i licencjatowych, zbyt mądre nie jest. Ale, gdy ten wpis się pojawi, mi wybaczycie, bo jest (w mojej wizji) przekomiczny.

 

1. Gdybyś mógł/mogła żyć w świecie z jakiegoś filmu, jaki film byś wybrał/wybrała?
Chciałabym żyć w odnowionym Star Treku, ale zapewne dostałabym czerwoną koszulką i byłabym tym z załogi co zawsze musi umrzeć.
Dlatego też, zostałabym pingwinem z serialu BBC South Pacific. Nie dość, że byłabym tak wdzięcznym stworzeniem, to jeszcze narratorem mojego życia zostałby Benedict Cumberbatch.
 
2. Wyobraź sobie, że Twoje życie to serial telewizyjny. Jaka piosenka leciałaby w napisach początkowych?
Nie mam nic do dodania.
 
3. Zamieść jeden obraz/grafikę/ilustrację, który Twoim zdaniem jest kwintesencją piękna.
 
Jeśli Greckim ideałem piękna była symetria, to moim jest sprężyste, mokre, mocno kakaowe ciasto. Ok, to nie miało tak zabrzmieć.
 
4. Gdybyś mógł wymazać z ludzkiej świadomości jedno popkulturalne dzieło, na jakie byś się zdecydował/zdecydowała?
Dobra, to będzie brutalne i można mnie za to znienawidzić, ale wymazałabym Mroczny Rycerz Powstaje. Dlaczego? Po pierwsze, fabuła była do bólu przewidywalna. Po drugie darzę serdeczną nienawiścią Bale’ową interpretację Gacka. Po trzecie, jeśli jedyne postaci, którymi się przejmuję to Lucius Fox i Alfred Pennyworth to znaczy, że fabuła ma pewne braki, Po czwarte, tajemnicza tożsamość Batmana nie była zbyt tajemnicza, a ludzie (poza kom. Gordonem) wpadali na to za szybko. W jednym z komiksów Vicky Vale LATAMI składała wszystkie informacje i udało jej się to przez zasłyszaną rozmowę Barbs i Graysona. A i powrót do gry, Boże jak ja wyłam ze śmiechu wtedy. No i Anne Hathaway pasuje mi raczej do Talii niż do Seliny. Czy mam wymieniać dalej?
I jeszcze ostatnim powodem jest fakt, że ta wiadomość wśród moich znajomych robi ze mnie pariasa. Nie chcę być pariasem.
A naprawdę ostatnim powodem jest fakt, że miałam w świadomości Holy Musical B@tman! i oni tam Bat Wayne’a zrobili lepiej.
 
5. Dowiadujesz się, że możesz zastąpić dowolne mitologiczne bóstwo w jego/jej obowiązkach. Jakie bóstwo wybierzesz? 
Żartowałam.
Zawsze lubiłam Atenę. Krążyłabym wśród moich znajomych i podwyższałabym im możliwości intelektualne, coby ich możliwości poznawcze były nieskończone. To samo robiłabym z inżynierami, mechanikami i tak dalej, aby w końcu obdarowali świat Gwiezdną Flotą. 
 
 
Jeśli chcecie dołączyć, zapraszam na blog Myszy. Nie sądziłam, że dojdę do tak osobliwych wniosków.