Niezła historia, tylko wykonanie coś słabe.

Jestem w trakcie pisania dwóch prac i naszła mnie mała refleksja dotycząca moich ambicji i podejścia przy ich realizacji. W związku z tym czeka nas pasjonująca, subiektywna lista największych popkulturalnych niewypałów. (z zasady ominę wszystkie Zmierzchy, bo to byłoby nie fair wobec innych ciekawych tworów.) Lista jest bez jakiegoś szczególnego rankingu. Sądzę, że niewypałów w moim życiu będzie i jest tak dużo, że będzie kilka edycji tego zestawienia.

 Arrow (2012-)

Ileż ja broniłam tego serialu! Ale coś przy dziewiątym odcinku zaczęło się psuć, bo wtedy straciłam zainteresowanie. Niekończące się plot twisty w retrospekcjach. Oliver, który za bardzo naśladuje swojego kolegę z Justice League, tego od stroju Wielkiego Nietoperza. Irytująca rodzina Queenów. Ich interakcje są przewidywalne. Rodzina Lance’ów przynajmniej jest w miarę normalna. Chociaż dostałam zadyszki ze śmiechu na widok Alex KIngston. Panowie Marylin to kalka z każdego smutnego anime, gdzie ojciec bohatera jest strasznym lujem. A najważniejszy punkt programu sceny walki – wszystkie wyglądają jak slow motion i są trochę zbyt toporne, biorąc pod uwagę, że łucznicy raczej powinni być szybcy i zwinni w walce.

Mantra Olliego: My city. MY CITY. Nuuuda, panie. Jak się patrzy na cały serial, to jest trochę przykro. TAKA OBSADA (cholera, mają Barrowmana!), ambicje jak w Batmanach Nolana, Frankenstein i Mad Hatter z OUAT jako gościnne szwarccharaktery, silne postacie kobiece, sceneria Glades (taki Bronx Starling City) rusza emocje.

Incredible Hulk (2008)

Edward Norton jako Hulk. Jeśli to zdanie samo w sobie Cię nie boli to podziwiam. Film jest nudny. Do zawiązania akcji idziemy tak długo, że można zapamiętać dzienną rutynę Bannera. Edward gra, jakby mu się nie chciało. przez 3/4 filmu wygląda jakby miał się rozpłakać. Tak, casting do tego filmu to ta najgorsza rzecz. Jeśli widzieliście trailer to wystarczy za cały film. Serio, tam jest wszystko.

Ilegenes (2007-2010)  Tak, czytam mangi.

http://myanimelist.net/manga/10740/Ilegenes:_Kokuyou_no_Kiseki

Przeczytałam zapowiedź, popatrzyłam na komentarze. Klony, problem moralności, czarny rynek, ruch oporu, antyutopia. w dodatku rysunki są pierwsza klasa. Biorę! Wykonanie boli. Naprawdę sprawia mi mentalny ból patrzenie na Fona, jest bardzo marudną i męczącą postacią. Jego koledzy z Akademii służą tylko po to, by utwierdzić czytelnika w przekonaniu o genialności Fona. Zaś patrzenie na jego wrogów rozczarowuje jeszcze bardziej – większość fabuły stanowią SZKOLNE ANIMOZJE. Ekhm. A za sceną szkolną odbywa się nielegalna sprzedaż genetycznie modyfikowanymi istotami. I ten wątek jest zepchnięty na bok Widzicie problem? Widzicie niewykorzystany potencjał? Rozwiązanie tej niezwykle sztampowej fabuły jest rozczarowujące.  Nie powiem jak to się kończy. Może ktoś odważny się za to weźmie.  Ale ta seria ma sequel na który nie mogę patrzeć.

 Teen Wolf (2011-)

Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam ten serial, ale jego fenomen nie daje mi spokoju. Jak coś z tak tragicznym pierwszym sezonem (ostatnio powtórzyłam i porównałam) dostało pozwolenie na kontynuację. Raz z bratem ciotecznym mieliśmy ciężką chwilę zastanawiając, dlaczego w ogóle zaprzątamy sobie głowy tym serialem, przecież jest taki kiczowaty. Ale jak trzyma w napięciu. I tylko ładni ludzie przeżywają. To chyba dlatego. A czy wiedzieliście, że Johnny Cage z filmu Mortal Kombat to tata Stilesa?

Takie małe sceny, oderwane od fabuły, są właściwie esencją tego serialu. Poza tym, jeśli nie bawi Cię szaleństwo Trenera, to fakt, nic Cię przy tym serialu nie trzyma.

 Awkward (2011-)

Kolejny serial MTV. I kolejna refleksja nad tym jak coś jeszcze gorszego i przewidywalnego od Teen Wolfa dochowało się do trzeciego sezonu. To jest tak, pomysł jest naprawdę dobry, ale egzekucja przez dwa sezony (trzeciego jeszcze nie zaczęłam) jest bardzo umowna. Poza tym żarty są bardzo powtarzalne, bohaterowie irytujący (a to dorośli, a to licealiści) i naprawdę jest niezręcznie.

 Xbox One (2013)

W tym przypadku niezła historia to fakt, że Microsoft chce zapobiec piractwu, ale propozycja woła o pomstę do nieba. Nie żebym była wytrawnym graczem, ani znawcą tematu. Aczkolwiek z tego co wyczytałam to jedna z największych wpadek Microsoftu i wymogi jakie stawia się przed użytkownikami są w mojej opinii łamaniem podstawowego prawa do prywatności. I czy nie wydaje Wam się, że w Polsce wymagania tej konsoli po prostu złamią prawo, jeśli wejdzie na rynek. Ustawa o Prawach Autorskich i Prawach Pokrewnych, mówi że można korzystać z utworu na własny użytek bez jakiegoś limitu osobowego z ludźmi, z którymi wiążą użytkownika bliskie więzi. Z drugiej strony istnieje kontrola kodów, ale to odnosi się do oprogramowania i kopiowania. Nie ma to związku z pożyczaniem gier, które może firmom się nie opłaca, ale JEST LEGALNE, więc przymus haraczu opłaty na pożyczających gry jest strzałem w kolano. Ech…

 Community, sezon czwarty (2013)

Brak Dana Harmona dał się we znaki. Nie wykorzystano do końca całego potencjału grupy. Señor Chang był jeszcze bardziej nieznośny niż w poprzednim sezonie. Naprawdę podziwiam scenarzystów za taki dół z ta postacią. (to kompletne przeciwieństwo Trenera z TW). Jeff, mój kwiatek w życiu, przeszedł emocjonalną transformację. Jestem za rozwojem bohaterów, ale jeśli służy to dowcipowi w komedii. Prywatne życie Dziekana? Noooooł! Całe szczęście, że NBC poszło po rozum do głowy i wróciło po Harmona.

Transformers 3 Dark of the Moon (2011)

Cały film to taka refleksja, co ja właściwie oglądam. Za tym rodzi się kolejna, jakby wywalić wszystkich ludzi z tego filmu, to czy wpłynęłoby to na lepszą recepcję tego filmu. Ten film to właściwie przewodnik „Czego unikać tworząc Avengersów” z czego, jak widać skorzystał Wheadon. Ale na roboty zawsze miło popatrzeć.

Baby Daddy (2012-)

Pomysł jest naprawdę dobry. Tylko zamiast na relacji Emma-Ben i dorastaniu Emmy, twórcy skupili się na podbojach miłosnych Bena oraz jego krewnych i znajomych, a dziecko pełni rolę akcesorium. Wiem, że niemowlaki mogą być nudne, ale cholera skoro samotny „młody ojciec” to czy odcinki na powinny skupiać się na ojcowaniu troszkę bardziej?  I to jest lekkim niewypałem, bo pilot był naprawdę mocny to reszta jest przeciętna, a poczucie humoru twórcy mają przednie. Brata Bena gra jeden z konkurentów Chrisa Hemswortha do roli Thora. Jakby kogoś jeszcze zastanawiało, dlaczego to oglądam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s